Dbasz o zdrowie czy pielęgnujesz chorobę?

Granica między dbaniem o zdrowie, a pielęgnowaniem choroby jest bardzo cienka. Czym się różnią od siebie nawzajem?

Każdy z nas chciałby być zdrowy i zadowolony, że go nic nie boli. Jesteśmy w naszej obecnej cywilizacji uczeni, że choroba jest zła, powinniśmy z nią walczyć, choroba jest czymś, co nie powinno się nam przytrafić. Jeśli już się przytrafi, traktujemy to jako osobistą porażkę, jako przeszkodę w osiągnięciu celu, jako coś, czego trzeba się natychmiast pozbyć. Jesteśmy uczeni, że trzeba zrobić absolutnie wszystko, żeby pozbyć się bólu, pozbyć się choroby.

Większość ludzi żyje tylko w głowie, nie czując w ogóle swojego ciała. Ciało czują tylko wtedy, gdy się uderzą i poczują ból lub wtedy, gdy choroba jest bardzo zaawansowana i jej objawy zaczynają dokuczać i przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu.

CHOROBA NIE POJAWIA Z DNIA NA DZIEŃ. Ona rozwija się bardzo długo, zanim zamanifestuje się w ciele.

Większość ludzi traktuje swoje ciało jak oczywistą obsługę świadczoną z zewnątrz, nie dając nic w zamian, nie zastanawiając się nawet, jak to działa, że mogą zrobić to czy tamto, że ich ciało im to umożliwia.

KTO ZARZĄDZA TWOIM CIAŁEM, SKORO TY TEGO NIE MUSISZ ROBIĆ ???
KTO SPRAWIA, ŻE CIAŁO W PEWNYM MOMENCIE PRZESTAJE DZIAŁAĆ JAK DOTYCHCZAS ???

Czujesz się coraz gorzej, decydujesz się na wizytę u lekarza, na jednej wizycie jednak się nie kończy. Nikt nie wie, co Ci jest. Obsesyjnie oczekujesz, że ktoś będzie to wiedział za Ciebie. W końcu pada diagnoza: choroba nieuleczalna, choroba autoimmunologiczna…
Kolejne wizyty u najlepszych specjalistów, kolejne leki…nic nie pomaga. Sięgasz po medycynę „alternatywną”, a tam…. do wyboru, do koloru…dieta: odstawienie glutenu, laktozy, cukru, suplementy, zupy mocy, akupunktura, akupresura, aromaterapia, czakroterapia, bioenergoterapia, reiki, masaży tyle, że nie wiadomo, który wybrać…jak się w tym wszystkim nie zakochać!!!

Dbanie o zdrowie staje się celem Twojego życia!

  • wyliczasz sobie każdy gram zjedzonego cukru, laktozy, glutenu…
  • regularnie korzystasz z masaży, akupunktury
  • pilnujesz, aby zażyć wszystkie suplementy
  • regularnie sprawdzasz poziomy hormonów, witamin i minerałów w swoim ciele
  • wszystkie parametry masz pod ciągłą kontrolą
  • myślisz, czego by tu jeszcze spróbować, jak jeszcze skuteczniej uniknąć choroby

A OBJAWY WCIĄŻ POJAWIAJĄ SIĘ NOWE!

Jak to, czy taki tryb życia nie powinien w końcu doprowadzić do wyleczenia, pełnego uzdrowienia?


Tak, tylko wtedy, gdy traktujesz to jako tymczasowe rozwiązanie, tymczasową pomoc, aż rozwiążesz istotę problemu.
Niezależnie od tego, czy korzystasz z medycyny akademickiej, czy z rozwiązań medycyny naturalnej WCIĄŻ WALCZYSZ Z CHOROBĄ.

IM MOCNIEJ Z CZYMŚ WALCZYSZ, TYM JEST TEGO WIĘCEJ W TWOIM ŻYCIU!!!

Dlaczego tak jest?

ENERGIA PODĄŻA ZA UWAGĄ
CIĄGLE MYŚLISZ O TYM, JAK SIĘ POZBYĆ CHOROBY
NASYCASZ W TEN SPOSÓB SWOJĄ CHOROBĘ ENERGIĄ
A TA ENERGIA MATERIALIZUJE SIĘ W TWOIM ŻYCIU W POSTACI CHOROBY

Pielęgnujesz w ten sposób swoją chorobę. Błędne koło…

Jak z niego wyjść?

PRZESTAŃ WALCZYĆ Z CHOROBĄ

ZACZNIJ SŁUCHAĆ, CO TWOJA CHOROBA MA CI DO POWIEDZENIA

Tak, potraktuj swoją chorobę, jako Twojego nauczyciela, który przyszedł, żeby Ci pomóc, a nie po to, żeby Ci zaszkodzić.
Zgódź się na to, że nie uzdrowisz siebie w jeden dzień i że nie pozbędziesz się choroby natychmiast.

PEŁNE ZDROWIE POLEGA NA TYM, ŻE NIE POTRZEBUJESZ ŻADNEJ TERAPII

Terapia trwająca latami nie prowadząca do pełnego wyzdrowienia jest tylko ucieczką przed istotą problemu.
Jak przestać uciekać, jak przestać pielęgnować chorobę i zacząć podążać w kierunku prawdziwego uzdrowienia?

Zatrzymaj się …
przestań czytać poradniki zdrowotne, słuchać kolejnych porad dotyczących diety itd.

Usiądź na krześle, drugie krzesło postaw przed sobą, połóż na nim poduszkę, która będzie reprezentować Twoją chorobę. Spotkaj się z nią, popatrz jej w oczy i powiedz do niej:
– Witam cię, dziękuję za to jesteś. Otwieram się na Ciebie, daję Ci przestrzeń w moim życiu. Otwieram się na to, czego chcesz mnie nauczyć. Proszę prowadź mnie łagodnie to tej wiedzy, Im jest ona trudniejsza, tym łagodniej mnie prowadź, nawet jeśli będzie to trwało długo. Daję Ci przestrzeń i daję Ci czas. Proszę, prowadź mnie do pełnego wyzdrowienia. Poczekam.

UWAGA!!! TO ĆWICZENIE NAPRAWDĘ DZIAŁA!!!

Tzn. jeśli nie czujesz się gotowa/y na podróż wgłąb siebie, nie rób tego! To nic złego, może jeszcze nie czas dla Ciebie.
Jednak jeśli czujesz tę gotowość…..przekonaj się sama/sam, co jest dalej.

Shopping Cart
Scroll to Top