Depresja a Ciemna Noc Duszy w kontekście wewnętrznej przemiany

Depresja według medycyny akademickiej jest chorobą psychiczną, mającą różne stopnie, od których zależy łatwość bądź trudność jej wyleczenia. W świecie rozwoju duchowego ten bardzo trudny do wytrzymania stan nazywany jest Ciemną Nocą Duszy. Czy oba pojęcia są rzeczywiście tożsame, czy może jest między nimi jakaś różnica?

Nie ulega wątpliwości, że zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku, osoba doświadcza ogromnego bólu psychicznego. Mówiąc, że to tzw. „dołek psychiczny” to nie powiedzieć nic. Ani depresja, ani Ciemna Noc Duszy to nie jest zwykły dołek psychiczny, który można wyleczyć za sprawą „dobrych rad” otoczenia w postaci próby zmotywowania takiej osoby do tego, żeby wzięła się w garść, wstała z łóżka i wzięła się do roboty lub podziwiała piękno przyrody.

Czym to jest i jak sobie poradzić?

Pierwotną praprzyczyną w obu przypadkach jest wewnętrzna i podświadoma potrzeba zmiany matrycy energetycznej człowieka, czyli inaczej mówiąc, zmiana. Jest to często zmiana, której pragniemy na poziomie świadomym, ale nie rozumiemy, w jaki sposób ta zmiana ma się zadziać w nas.

W zgodzie z fizyką kwantową wszystko jest energią, a zatem człowiek w swej pierwotnej postaci też jest energią. Wszystko w nas jest energią, nasze myśli, emocje, przekonania, wrażenia, wyobrażenia, wypowiadane słowa, a nawet nasze fizyczne ciała. Wiadomo także, że człowiek sam kreuje swoje otoczenie za pomocą myśli, wypowiadanych słów oraz swoimi własnymi uczuciami i przekonaniami. Wszystko, co się nam przydarza jest samospełniającą się przepowiednią.

Czym tak naprawdę jest człowiek? Jest on twórcą wszystkiego, jest władcą energii, tyle,  że kompletnie nieświadomym i nieudolnym, więc kreuje najczęściej to, czego nie chce, bo zapomniał, jak się używa tej technologii, którą w sobie ma. Zapomniał nawet, że ma w sobie jakąś technologię.

Zrozumienie tego faktu pomoże zrozumieć, czym jest depresja i Ciemna Noc Duszy.

Czym zatem różnią się te dwa stany, różnie nazywane w tym świecie?

Oba stany to okres zmiany matrycy energetycznej człowieka. To taki stan, gdy ma się wrażenie, że coś nas porywa, wciąga do środka, że wciąga nas jakaś czarna dziura. Odbierane są człowiekowi jego siła fizyczna oraz wrażliwość na bodźce zewnętrzne, a jednocześnie włącza się nadwrażliwość na hałas i światło. Drażni wszystko, co ma jakość energii YANG. W tym stanie człowiek jest w skrajnej energii YIN.  Jedyne pragnienie, jakie się wtedy ma, to leżeć bezładnie i patrzeć w sufit. Powodem takiego stanu jest to, że cała energia człowieka kierowana jest do wewnątrz. Tylko wtedy może odbyć się wymiana matrycy energetycznej, cała energia człowieka jest ukierunkowana na tę zmianę. Jest to bardzo trudne uczucie, to jak skomplikowana operacja na żywym organizmie. Ból psychiczny czasem jest tak potworny, że osoby, które nie rozumieją swojego stanu, robią krzywdę swojemu ciału, żeby choć na chwilę odwrócić uwagę od bólu psychicznego, bo ból fizyczny przy tym to pikuś. Często zdarza się, że osoby nieświadome swojego stanu popełniają samobójstwo. To naprawdę bardzo trudny do wytrzymania stan dla ludzi świadomych, a co dopiero dla kogoś, kto nie ma pojęcia, co się z nim dzieje. W tym stanie znacznie podnosi się poziom lęku. Lęk powoduje poczucie oddzielenia i osamotnia, a gdy otoczenie takiej osoby nie rozumie jej, a bardzo często tak jest, poczucie oddzielenia pogłębia się jeszcze mocniej. To poczucie oddzielenia naprawdę mocno boli.

Objawy depresji i Ciemnej Nocy Duszy są takie same. Na czym zatem polega różnica?

Różnica polega na poziomie świadomości. Osoba będąca na poziomie świadomości, w którym taki stan, który opisałam wyżej, jest nazywany chorobą i że trzeba go leczyć i trzeba się go szybko pozbyć i walczyć z nim, przechodzi depresję.

Osoba, która rozumie zależności energetyczne, jakie są w człowieku, rozumie, że ten stan jest do czegoś potrzebny, przechodzi Ciemną Noc Duszy.

Jakie to ma znaczenie w kontekście przemiany?

Osoba, która przechodzi depresję, jest w energii walki, oporu, niezgody, jej ciało jest w ogromnym napięciu. To wszystko powoduje, że ból psychiczny jest jeszcze gorszy. To tak, jak tama na rzece, woda się piętrzy i nie może swobodnie płynąć. Trudne emocje targają tym człowiekiem, w tym człowieku odbywa się jedna wielka energetyczna burza, to jak tornado.

Sama stygmatyzacja siebie, jako osoby chorej sprawia, że ta osoba czuje, że coś z nią nie tak, że jest inna, chora, nienadająca się do funkcjonowania wśród innych ludzi „zdrowych”. To wszystko sprawia, że taka osoba czuje się kompletnie niezrozumiana, sama siebie nie rozumie i to ją najbardziej przeraża.

Jedyne, co może pomóc to leki, które łagodzą poczucie bólu psychicznego i napięcie będące wynikiem walki. One jednak hamują także przepływ tzw. pozytywnych odczuć i wrażeń. Możliwości odczuwania u takiej osoby są dość mocno zawężone. A człowiek w swoim naturalnym potencjale ma przecież możliwość odczuwania bardzo szerokiej gamy odczuć i wrażeń. To właśnie ta różnorodność odczuć sprawia, że życie jest ciekawe i pasjonujące. Przecież wszystko, co robimy, robimy po to, żeby poczuć się w jakiś konkretny sposób lub żeby podtrzymać uczucie, które mamy. Czucie jest najwyższą wartością naszego życia na ziemi. Życie jest czuciem.

Osoby, które są zanurzone jeszcze mocno w przekonaniach, że z tym stanem trzeba walczyć, nie doświadczą przemiany. Nawet jeśli ten stan minie, czy pod wpływem leków, czy pod wpływem innych czynników. Osoba będąca w energii walki i oporu jest w napięciu. Energia w takim ciele nie może swobodnie płynąć. Dopóki jest opór w człowieku, dopóty zmiana nie nastąpi.

Osoba, która przechodzi Ciemną Noc Duszy raczej nie szuka pomocy u psychiatry,  a nawet jeśli sięgnie po leki, to ma świadomość tego, że to tylko tymczasowe, doraźne rozwiązanie, żeby sobie pomóc przetrwać to najgorsze. Jest jednak w tej osobie świadomość, że rozwiązanie jest gdzie indziej, choć nie wie jeszcze gdzie. Taka osoba przeżywa te wszystkie stany tak samo, jak osoba z depresją. Taka osoba też często myśli o samobójstwie, ale wie, że samobójstwo nie jest rozwiązaniem, bo mając świadomość tego, że jak nie przerobimy czegoś w tym życiu to i tak nas to nie ominie, więc samobójstwo jest bez sensu. Taka osoba na początku też jest w energii walki, jednak tutaj pojawia się jeszcze dość silna energia szukania. Jest u takiej osoby świadomość, że rozwiązanie jest z pewnością niekonwencjonalne, taka osoba czuje, że to rozwiązanie istnieje, ale nie wie, gdzie go szukać. Duża część uwagi tej osoby skierowana jest na szukaniu, na szukaniu kogoś, kto powie jej, że wszystko jest dobrze, że jest bezpieczna. Taka osoba czuje to wszystko, czuje zaufanie do tego stanu, ale się tego boi, że może to jest objaw chorobowy, że nic z tym nie robi, że nie idzie do lekarza po leki, że pozwala sobie „leżeć i kisnąc”. Przecież w tym świecie to nie jest normalne.

Osoby przechodzące Ciemną Noc Duszy są często w gorszym stanie niż osoby przechodzące depresję. Dla osoby z depresją wszystko jest prostsze. Ona przyjmuje fakt, że jest chora, idzie do lekarza, bierze leki i za jakiś czas być może czuje się trochę lepiej. I to też jest w porządku.

Osoba przechodząca Ciemną Noc Duszy nie przyjmuje do wiadomości faktu, że jest chora, ona wewnętrznie czuje, że tu o coś chodzi, ale nie wie o co, i nie wie, gdzie szukać informacji. Takim osobom jeszcze trudniej znaleźć zrozumienie wśród bliskich. Osoby takie sprawiają wrażenie obłąkanych, gadających jakieś głupoty rodem z filmów science fiction. To właśnie takie osoby mają największą szansę doświadczyć wielkiej i pięknej przemiany, ale potrzebują poprowadzenia, pokierowania przez kogoś, kto rozumie ten proces. I właśnie z myślą o takich osobach stworzyłam 4-tygodniowy program online, który obejmuje spotkania w różnej formie. Są webinary, w czasie których opowiadam o tych wszystkich zależnościach energetycznych, o fizyce kwantowej oraz w jaki sposób człowiek podlega jej prawom. Ta wiedza zdejmuje dużą część lęku, bo daje logiczne i zrozumiałe wytłumaczenie, co się dzieje. Są spotkania praktyczne, gdzie uczymy się rozluźniać w dyskomforcie, są spotkania w formie kręgu, gdzie uczestnicy mają możliwość rozmowy, podzielenia się tym, co czują. Największą wartością tego programu jest to, że spotykają się osoby, które przechodzą to samo i to daje poczucie jedności, łagodzi poczucie osamotnienia, daje poczucie bycia zrozumianą/ym.

To wszystko sprawia, że można przejść przez ten stan łagodniej i bezpieczniej, że można przetrwać to wszystko w większym rozluźnieniu, a dzięki temu przepłynie to, co ma przepłynąć, zadzieje się w nas to, co ma się zadziać. Operacja energetyczna przebiegnie pomyślnie. Kto przeprowadza tę energetyczną operację w nas? To chyba temat na oddzielny artykuł 🙂 W tym miejscu powiem tylko tylko tyle, że tę operację w nas przeprowadza ktoś, kto się najlepiej na tym zna i bardzo nas kocha. I to jest ta technologia w nas, o której pisałam wyżej, a o której jako cywilizacja zapomnieliśmy. Jedyne, czego potrzebujemy, to zaufać. A zaufanie jest możliwe, gdy zrozumiemy, co się zadziewa. Wierzę, że mój program w tym pomaga.

Osoby po I edycji edycji programu zauważają zmiany w swoim zachowaniu, w swoich reakcjach na dane sytuacje i zadziewa się to automatycznie. Jest w nich więcej spokoju i więcej pewności siebie. Są to zmiany, których wszyscy pragniemy, tylko że często pojęcia nie mamy, że droga do realnej zmiany, do zmiany, która się po prostu wydarza, prowadzi przez najciemniejsze zakamarki naszej duszy.

Relację z I edycji programu możesz zobaczyć tutaj:

Niezależnie od tego, czy przechodzi się depresję, czy Ciemną Noc Duszy, najlepszym lekarstwem jest zrozumienie drugiego człowieka. Zrozumienie jednak może dać tylko ktoś, kto przez to przeszedł.

Jeśli zmagasz się z trudnymi stanami, zapraszam na konsultacje indywidualne lub do udziału w kolejnej edycji programu „Ciemna Noc Duszy – w ruchu do życia”

Informację na temat konsultacji indywidualnych znajdziesz TUTAJ.

Informację na temat programu „Ciemna Noc Duszy – w ruchu do życia” znajdziesz TUTAJ.

Jeśli jesteś bliską osobą dla kogoś, kto przechodzi przez depresję lub Ciemną Noc Duszy i sam/a nie znasz tego stanu, to najlepiej pomożesz, gdy zrozumiesz, że nic nie rozumiesz.

Posłowie:

Z tego miejsca pragnę gorąco podziękować mojej Cioci Dorocie za Jej Obecność w tych wszystkich momentach mojego życia, kiedy tego najbardziej potrzebowałam. Mam wrażenie, że całe moje dotychczasowe życie to jedna wielka Ciemna Noc Duszy.

Ciociu, dziękuję, że jesteś.

Dziękuję moim przyjaciołom, którzy pomogli mi przetrwać ostatni epizod, który był dla mnie bardzo trudny. Edytko, Kasiu, Łukaszu i wielu wielu innych, dziękuję, że jesteście.

Shopping Cart
Scroll to Top